Dałem Wam wczoraj znać na Twitterze (@iceq123), że otwieram krótką pozycję na S&P500. Szorcę bo mogę, bo myślę inaczej niż inni, bo nie wierzę jak większość, że rynek nie może spadać. I nie kieruję się faktem, że wykres wygląda fajnie.

Czy mam rację? Nie wiem. Okaże się to w momencie gdy będę zamykał pozycję.

Zdecydowałem się na otwarcie krótkiej pozycji za kwotę 4000£ zgodnie z zasadami, które staram się promować na blogu. O dobieraniu wielkości pozycji pisałem już tutaj „Jakiej wielkości pozycje powinieneś mieć na giełdzie”.

Prawda jest taka, że jest to bardzo droga pozycja. Sprzedałem na krótko 30 jednostek ETF $SPY SPDR S&P 500 ETF Trust bo na tyle starczyło moje 4000£. Prowizja za otwarcie 17.50£ oraz prowizja za przewalutowanie funtów na dolary 19.67£. Potrzebuję spadku o około 2%, żeby zacząć wychodzić na swoje. Cena po której otworzyłem krótką pozycję to 205.05$

Dlaczego szorcę S&P500 właśnie teraz…

A dlaczego nie? Jeżeli uważacie, że rynek nie powinien rosnąc, bo nie ma ku temu powodów, to nie ma lepszego miejsca na otworzenie pozycji krótkiej niż moment gdy mamy nowy szczyt a impet słabnie.

Zrobiłem to trochę na przekór rynkowi. Wolumen na ostatnim ruchu wzrostowym jest bardzo mały, właściwie aż śmieszny. Wydaję się, że już wszyscy zapomnieli jak szybki i dynamiczny zjazd mieliśmy w październiku. Wzrost gospodarczy w USA zwalnia i naprawdę nie ma fundamentalnych powodów dla których giełda miała by rosnąć do nieba.

Chcę również podkreślić, że nie obwieszczam tu końca hossy i dzisiejsza transakcja nie jest pozycją, którą będę utrzymywał w długim terminie. Jeżeli chodzi o inwestowanie długoterminowe to wolę skupiać się na poszczególnych spółkach, które mają szansę na duży ponad przeciętny wzrost wartości. Indeksy mogę wykorzystywać w celu zabezpieczania pozycji długich. Oczywiście może się zdarzyć, w co wątpię, że trafiłem w szczyt i wtedy moje podejście do utrzymania tej pozycji ulegnie zmianie. Jestem również przekonany o tym, że wielu z Was kompletnie się z moimi poglądami na rynek nie zgadza. I to jest właśnie piękne. Różne opinie różnych ludzi tworzą rynek giełdowy.

Wpis ten jest kolejnym z serii Wirtualnego Inwestowania Na Giełdzie. Wirtualnego portfela, który ma edukować i pokazywać pewien sposób myślenia o rynku. Niekoniecznie taki, który widzicie w telewizji czy codziennych gazetach.

Portfel, który tu prowadzę ma przede wszystkim uczyć nie koniecznie zarabiać. Oczywiście nie chcę również publicznie tracić pieniędzy dlatego w momencie gdy mam dobrą serię mogę pozwolić sobie na odrobinę większego ryzyka, żeby pokazać mój schemat myślenia przy otwieraniu pozycji krótkiej. Lepiej robić to na szczycie gdy większość nie myśli o spadkach niż po 5% czy 7% korekcie gdy wszyscy próbują dogonić rynek. W takiej sytuacji rynek zazwyczaj zawraca i wyrzuca niedoświadczonych.

Już ponad 1000 osób zapisało się na mój newsletter. Zero spamu tylko informacje o nowych artykułach. Zapisz się i otrzymasz SCIĄGĘ, która pomoże Ci prawidłowo dobierać wielkość pozycji w inwestowaniu oraz dostęp do ukrytego działu download z innymi plikami