Jakieś 2 tygodnie temu w menu nas górze pojawiła się zakładka Zadaj Pytanie o Giełdzie. Jak na razie przysłaliście do mnie kilka mailu z pytaniami, za które bardzo dziękuję. Cieszę się, że mogę pomóc. Autorzy pytań dostali już swoje odpowiedzi drogą mailową. Zdecydowałem, że opublikuję 2 spośród tych maili oraz podejmę próbę odpowiedzi na nie publicznie. Robię to ponieważ odpowiedzi mogą okazać się pomocne również dla innych czytelników. Jeżeli ta forma wpisów będzie cieszyła się zainteresowaniem z Waszej strony to bardzo chętnie raz na jakiś czas opublikuję wpis z odpowiedziami na Wasze pytania 🙂

Pierwszego maila otrzymałem od Pawła

Witam

Gratuluję bloga, czytam go od dawna.

Zastanawiam się ile trzeba mieć funtów aby zaczęło się opłacać inwestowanie( żeby prowizje nie zjadły całego zysku).

Oraz na jaki zysk roczny liczysz?

Pozdrawiam

Paweł

Drugi email pochodzi od Jarka

Witaj,

w jednym z ostatnich wpisów pisałes o ETFie TLT ciekawmi mnie od strony technicznej jak mozna kupowac etfy amerykanskie przez jakie biuro maklerskie jakie sa koszty itd i co z ta dywidenda czy rozni sie ona czym od tej w PL oprocz oczywiscie czestotliwosci wyplacania.

I druga rzecz, pewnie słyszałes o nowym graczu ktory wchodzi do PL – DeGiro, czy masz jakies ciekaw wnioski na ten temat – tak pytam jak trader – tradera 🙂

Na koniec: bardzo fajny blog, oby tak dalej zycze Ci motywacji bo widze ze wiesz o czym piszesz. Moja prosba tylko aby moze wiecej pisac o funduszach indeksowych wlasnie – ciekawy pomysł na inwestowanie pasywne.

Pozdrawiam

Po pierwsze dziękuje za te miłe słowa w mailach. Dla mnie to znak, że podoba Wam się to co piszę i motywuje mnie do dalszej pracy nad blogiem. Przysyłajcie mi proszę jak najwięcej pytań. Żadne z nich nie pozostanie bez odpowiedzi.

Pozwoliłem sobie wyodrębnić z tych maili następujące pytania…

1.Ile trzeba mieć funtów, żeby można było zacząć inwestowanie, żeby prowizje nie zjadły zysku?

Wbrem pozorom to bardzo złożone pytanie. Dla poglądu poniżej zamieściłem tabelkę z typową prowizją jaką pobiera mój broker za otwarcie i zamknięcie pozycji na giełdzie amerykańskiej. W ostatniej kolumnie pokazuje ile musi zarobić nasza pozycja, żeby zarobić na prowizje w zależności od jej wielkości. Jest to najprostszy przypadek. Często do tych prowizji dochodzą też koszty przewalutowań. Faktem również jest, że swoje inwestycje trzeba dywersyfikować, więc posiadanie tylko jednej pozycji nie koniecznie jest najlepszym rozwiązaniem. W cyklu wirtualnego inwestowania na giełdzie używam 2000 funtów jako podstawowej wielkości pozycji. Myślę, że jest to minimalna stawka z jaką możemy zabrać się za inwestowanie na giełdzie w fizyczne akcje. Dobrze sprawowałoby się posiadanie około 5 spółek w portfelu. Wynika z tego że 10000 funtów jest dobrą kwotą do inwestowania. Z takimi pieniędzmi można się już fajnie pobawić i osiągać wymierne korzyści finansowej. Oczywiście można zacząć inwestować z mniejszymi kwotami używając np. spread bettingu czy też kontraktów CFD. W przypadku inwestowania w Polsce symulacja ta mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.

Prowizje W Inwestowaniu Na Giełdzie

2. Na jaki roczny zysk liczysz?

Zakładam, że pytanie dotyczy portfela Wirtualnego Inwestowania Na Giełdzie, który prowadzę na blogu. Muszę przyznać, że dopóki nie otrzymałem tego pytania nie zastanawiałem się nad tym. Cykl artykułów o inwestowaniu na giełdzie jest próbą pokazania pewnych mechanizmów rynkowych. Moim założeniem było utrzymywać je jak najbardziej w świetle edukacyjnym a w drugiej kolejności walczyć o wynik inwestycyjny. Oczywiście super byłoby gdyby portfel osiągał zyski a przynajmniej nie tracił. Historycznie giełdy zyskują około 6-7% rocznie. Jeżeli mój portfel edukacyjny zbliży się do tego wyniku to uznam to za sukces.

3.Przez jakie biuro maklerskie można kupować amerykańskie ETFy, jakie są koszty i jak wypłacane są dywidendy i czy różni się ona od tej wypłacanej w Polsce?

Ja osobiście używam 2 brokerów/platform do grania na giełdzie. Przy inwestycjach na krótki termin korzystam z firmy IG INDEX. Gdy chcę zainwestować na dłuższy termin korzystam z TD Direct Investing. Obie firmy oferują bardzo duży wybór ETFów z giełdy amerykańskiej. Jeżeli chodzi o polską specyfikę to gdy jeszcze mieszkałem w Polsce korzystałem z firmy City Index, która też oferuje bardzo dużo ETFów z giełdy amerykańskiej. Jeżeli chodzi o dywidendy to wygląda to dokładnie tak samo jak w Polsce. Zasadniczą różnicą jest jednak fakt, że dywidenda na giełdach w USA lub Londynie jest dużo bardziej pewniejsza. Po prostu spółki mają kulturę dzielenia się dywidendą z akcjonariuszami. W przypadku ETFów często wypłacają one dywidendę kwartalnie a niektóre z nich np. inwestujące w obligacje wypłacają dywidendę regularnie co miesiąc. Warto też wspomnieć, że firmy jak IG INDEX czy też City Index wypłacają dywidendę szybciej niż normalni brokerzy. Dzieje się to na otwarciu sesji kiedy dywidenda jest odcinana od ceny waloru a nie kilka tygodni później

4.Czy masz jakieś ciekawe wnioski na temat DeGiro nowego gracza, który wchodzi na rynek w Polski

Tu powiem szczerze, że zaskoczyło mnie te pytanie. Nigdy wcześniej o DeGiro nie słyszałem. Musiałem więc wejść na ich stronę i trochę poczytać, żeby wyrobić sobie jakiekolwiek zdanie. Firma jest holdenderska i działa już w kilku krajach. To jest plus bo nie są nowi w świecie finansów. Probują wkroczyć na rynek polski zachęcając niskimi prowizjami. Będzie świetnie jeżeli utrzymają je na tak niskim poziomie. Wtedy na pewno będą bezkonkurencyjni. Podejrzewam, że tak jak to bywa w przypadku takich brokerów będą mieli szerokie spready dla notowań i ta niska prowizja wygląda tak fajnie tylko w teorii. Pytaniem też jest jak dużo zdobędą klientów w Polsce. Jeżeli nie wiele to pewnie się za jakiś czas zwiną i co dalej? Ja osobiście poszedłbym bardziej w kierunku City Index.

P.S 1 Po publikacji tego wpisu otrzymałem maila od firmy DeGiro, w którym proszono mnie o odniesienie się do kilku kwestii. Zasugerowano mi, żebym nie porównywał firmy DeGiro z City Index ponieważ oferują różne produkty. De Giro oferuje akcje a City Index kontrakty CFD. Firma zapewniła mnie również, że oferuje rynkowe spready i nie rozszeża ich dodatkowo jak sugerowałem powyżej.

P.S 2 Nie otrzymałem, żadnego wynagrodzenia za wspomnienie o którymkolwiek brokerze wymienionym w tym artykule ani za umieszczenie linków do ich stron.

Już ponad 1000 osób zapisało się na mój newsletter. Zero spamu tylko informacje o nowych artykułach. Zapisz się i otrzymasz SCIĄGĘ, która pomoże Ci prawidłowo dobierać wielkość pozycji w inwestowaniu oraz dostęp do ukrytego działu download z innymi plikami