Czy wszyscy brokerzy próbują wyssać od nas wszystkie pieniądze? Takie pytanie zadała mi ostatnio Agnieszka, jedna z czytelniczek bloga. W mailu zapytała również jak ma grać na giełdzie skoro brokerzy polują tylko na jej kapitał. Agnieszce już odpisałem na maila.  Postanowiłem napisać również wpis na ten temat i podzielić się z Wami moimi przemyśleniami.

Żeby móc poprawnie odpowiedzieć na to pytania należy zacząć od zastanowienia się na czym najbardziej zależy brokerom?  Czy rzeczywiście są to tylko nasze pieniądze?

Na czym zależy brokerom giełdowym?

Brokerzy nie są instytucją charytatywną. Ich głównym zadaniem jest zarabianie pieniędzy, dlatego będą próbować je wyciągnąć na różne sposoby. 3 najbardziej powszechne sposoby to: prowizje od wykonywanych transakcji, opłaty za prowadzenie rachunków, przewalutowania oraz inne usługi dodatkowe.

Prowizje od zleceń

Brokerzy  konkurują między sobą starając się przyciągać do siebie inwestorów oferując niskie prowizje. Z drugiej strony im mniejsze prowizje oferują tym bardziej będzie im zależało abyśmy wykonywali dużo transakcji. Często może im zależeć na tym abyśmy wykonywali tych transakcji dużo więcej niż tego potrzebujemy. Mogą nas kusić na przykład niższą prowizją w momencie gdy wykonamy jakąś określoną ilość transakcji w ciągu kwartału. Mogą i pewnie będą przysyłać nam maile, w których oczywiście nie bezpośrednio będą podsuwać nam nowe pomysły inwestycyjne. Brokerzy, którzy mają własnych analityków wydają dodatkowo rekomendacje giełdowe, w których to pewnie dość często będą zmieniać swoje ceny docelowe, co w konsekwencji może zachęcać część z nas do zawierania większej ilości transakcji.

Opłaty za prowadzenie rachunku

Czasem brokerzy oferują darmowe prowadzenie rachunku – takich właśnie lubię najbardziej.  Niektórzy pobierają stałą opłatę miesięczną. Mogą również nas z niej zwolnić jeżeli mamy dużo pieniędzy na rachunku. Zwróci im się to, ponieważ naturalnie będziemy zawierać większe transakcje lub wykonywać ich więcej, szukając więcej okazji na ulokowanie kapitału. Czasem również opłata zostanie nam naliczona tylko kiedy nie wykonamy określonej liczby transakcji. Możliwości jest tak dużo jak dużo różnych brokerów.

Przewalutowania i opłaty dodatkowe

Jeżeli inwestujemy w innych walutach, broker będzie starał się na nas zarobić na każdym przewalutowaniu np uniemożliwiając trzymanie środków na rachunku w różnych walutach. Innym razem broker może starać się nam sprzedać dostęp do usług dodatkowych, jak na przykład pakiet lepszych wykresów, których pewnie nie potrzebujemy bo możemy mieć do nich dostęp gdzieś indziej i często za darmo.

O tym jak wybrać dobrego brokera pisałem już kiedyś we wpisie Jak wybrać rachunek maklerski. Chciałem tylko pokazać jak wiele różnych możliwości ma broker na wyciąganie od nas pieniędzy.

Czy brokerzy giełdowi chcą żebyśmy zarabiali pieniądze?

Wiemy już, że brokerzy chcą naszych pieniędzy. Pytaniem jest czy zależy im na tym żebyśmy my również zarabiali pieniądze?

Myślę, że tak. Jaki by mieli z nas pożytek, gdybyśmy tylko zakładali rachunki i tracili wszystkie pieniądze? Musieliby ciągle przyciągać do siebie nowych inwestorów, wydając mnóstwo pieniędzy na reklamę i nie mając gwarancji, że ich konkurenci, poprzez obniżą prowizje, przyciągną ich do siebie.

Wielu brokerów podejmuje próby edukowania nas. Organizują webinary, przeglądy sytuacji na rynkach,czy wydają ebooki. Wiele wiedzy dostępnej jest zupełnie za darmo, na wyciągnięcie ręki.

Brokerzy mają naprawdę wiele powodów, by raz przyciągnięty inwestor pozostał z nimi jak najdłużej. Oczywiście będą próbować wyciągnąć z nas jak najwięcej prowizji ale nigdy nie podejrzewałbym ich o to, żeby życzyli nam źle i chcieli widzieć u nas same straty.

Już ponad 1000 osób zapisało się na mój newsletter. Zero spamu tylko informacje o nowych artykułach. Zapisz się i otrzymasz SCIĄGĘ, która pomoże Ci prawidłowo dobierać wielkość pozycji w inwestowaniu oraz dostęp do ukrytego działu download z innymi plikami