W ostatnich tygodniach na rynkach spadki. Rok 2016 zaczął się bardzo słabo, a jak głosi stare giełdowe porzekadło, że jaki styczeń taki cały rok. W takiej sytuacji raczej szybkiego powrotu do wzrostów nie należy oczekiwać.

Z drugiej strony do tego typu wróżenia z fusów zawsze staram się podchodzić z lekkim dystansem. Nauczyłem się tego poprzez wieloletnie zdobywanie doświadczenia na rynku.

Na rynku jest tak, że nigdy nie mamy pewności co przyniesie przyszłość. Ta zawsze jest nieprzewidywalna. Dlatego np. gdy na giełdach zaczynają się spadki na początku wszyscy uważają, że to korekta. Jak ta zrobi się za głęboka to każdy mówi o odwróceniu trendu. Jak spada dalej to wtedy zaczyna się panika i wtedy dopiero jest mowa o bessie.


Artykuł ukazuje się w cyklu O Giełdzie Przy Kawie – Szorty czyli cyklu krótkich wpisów aktualnych w momencie publikacji. Więcej o tym cyklu możecie przeczytać we wpisie „O giełdzie przy kawie”


Inaczej sprawa się ma jak patrzymy w przeszłość. Wszystko jest takie wyraźnie widać kiedy było trzeba sprzedawać, a kiedy kupować. Tu wszyscy są mądrzy. Szczególnie komentatorzy w telewizji.

Po tym przydługim wstępie przejdę do sedna. Czemu właściwie zdecydowałem się napisać ten tekst

Rynki spadają i miałem wrażenie, że FED podąży za przykładem innych banków centralnych i również zdecyduje się na ujemne stopy procentowe. Taki scenariusz rozpatrywałem opierając się na powiedzeniu że FED zawsze ratuje świat od nich samych i tym że zazwyczaj bardziej im zależy na utrzymaniu trendu wzrostowego na giełdzie niż na samej ekonomii. Jeżeli chcielibyście sięgnąć do tych tekstów wystarczy wpisać FED korzystając z funkcji Search w górnym menu. Tego typu posunięcie mogłoby odwrócić uwagę rynku od prawdziwych problemów i jeszcze raz szarpnąć giełdą w górę. A tak to chyba już nie ma nadziei i rzeczywiście czeka nas bessa.

Owszem recesji jeszcze nie widać i rynek pracy wygląda wciąż świetnie ale trzeba pamiętać, że giełda wyprzedza gospodarkę o jakieś 6 miesięcy. Przy takim założeniu w 3 lub 4 kwartale naprawdę będzie źle.

Z jednej strony się cieszę że mamy w końcu dużą wyprzedaż będzie można kupić wiele wiele atrakcyjnych akcji z potencjałem do wzrostów po śmiesznie niskich cenach. Trzeba jeszcze jednak zaczekać na tą pełną panikę i te wszystkie nagłówki gazet informujące o gigantycznych spadkach na giełdzie.

Jak naprawdę rozwinie się sytuacja tego dowiemy się w przyszłości z historii, bo nikt nie jest w stanie powiedzieć ze 100% pewnością w której fazie cyklu giełdowego się znajdujemy. Czasy są na pewno trudne i tu może przydać się kilka wskazówek na temat inwestowania na giełdzie właśnie w takich momentach o których pisałem w artykule: „Jak grac na giełdzie w czasach dużej zmienności”.

A jak Wy myślicie mamy już bessę? Czy jest wśród Was jeszcze jakiś optymista? Czy już wszyscy jesteśmy niedźwiedziami?

Już ponad 1000 osób zapisało się na mój newsletter. Zero spamu tylko informacje o nowych artykułach. Zapisz się i otrzymasz SCIĄGĘ, która pomoże Ci prawidłowo dobierać wielkość pozycji w inwestowaniu oraz dostęp do ukrytego działu download z innymi plikami