Nieważne czy jesteś technikiem czy fundamentalistą, jestem pewien, że korzystasz z wykresów giełdowych. Są one nieodłączną częścią inwestowania na giełdzie.

Z wykresów korzysta każdy inwestor. Każdy ma również swój własny sposób jak je skonfigurować. Niektórzy lubią po prostu wykresy liniowe inni preferują świece japońskie. Jeszcze więcej wariacji możecie zobaczyć, gdy przyjdzie do wyboru tych wszystkich dodatków. Każdy stosuje inne średnie i różne wskaźniki.

Na początku mojej przygody z giełdą łapałem się każdego wskaźnika, licząc na to, że im więcej zobaczę na wykresie tym lepiej. Nie sprawdziło się to. Teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że działają rzeczy najprostsze.

Gdy inwestuję na giełdzie w każdym tygodniu przeglądam setki wykresów. Oznacza to tyle, że na każdy wykres patrzę kilka, może kilkanaście sekund. Tyle mi wystarcza, żeby ocenić, czy dzieje się coś ciekawego. Każdy dojdzie to takiej wprawy, jeśli spędzi kilka miesięcy na próbach i testach. Chciałbym się z Wami podzielić, jak ja doszedłem do tego stanu rzeczy. Nie jest to nic odkrywczego, po prostu kilka kolejnych wskazówek do Waszej walizki narzędzi inwestora.

5 wskazówek jak skonfigurować wykresy giełdowe

Zazwyczaj, jak otwierasz wykres w jakimś programie do analizy technicznej jest to wykres liniowy, brak na nim maksimum i minimów sesji itp. Niewiele na nim widać, nie zawiera wskaźników analizy technicznej (np MACD). Właśnie wtedy zaczynam wprowadzać swoje zmiany:

1.Kolory: Zazwyczaj decyduję się na świece japońskie, ale to rzecz gustu. Ważniejsze jest dla mnie odpowiednie pokolorowanie wykresu. Standardowe kolory: świece wzrostowe są białe, czarny odpowiada za spadki. Osobiście preferuję zieleń na wzrosty i czerwień na spadki. Jeden rzut oka i dzięki przebijającym się kolorom od razu widzę jakie są nastroje na rynku.

2.Wolumen(obroty): To jest to, co moim zdaniem jest kluczową daną. Jeśli na wykresie nie ma wolumenu, należy go dołożyć Dlaczego? Wzrosty poparte wolumenem są ważniejsze, niż te bez wolumenu. W zobaczeniu kiedy wolumen naprawdę rośnie potrzebne jest coś, co szybko da nam odpowiedź. Dla mnie jest to średnia za ostatnie 10 sesji. Widzę wtedy, czy wolumen na mojej badanej sesji jest znacząco różny od wolumenów z poprzednich dni.

3.Wstęga Boolingera: To jest mój ulubiony wskaźnik analizy technicznej. Lubię widzieć gdzie znajduje się cena względem obecnej zmienności rynku. Jeśli jest nisko, daje to dodatkowy sygnał kupna i analogicznie – wysoko – sprzedaży.

4. Średnie ruchome:  Moim zdaniem nie działają one najlepiej ale każdy na nie patrzy i ma swoje ulubione. Jeśli je dodaje to są to zazwyczaj 15 i 45 dniowe. Dlaczego? Są proste i były wprowadzone jako jedne z pierwszych. Naprawdę nie ma znaczenia jakie średnie wrzucisz. Jeśli jednak jesteś przekonany, że coś takiego działa wyjątkowo dobrze, chętnie usłyszę Twoją opinie.

5. Na końcu wskaźniki techniczne – wcale nie najmniej ważne. Jest bardzo prosty sposób do zaśmiecenia sobie wykresu bowiem jest tyle możliwości. Mnóstwo oscylatorów itd. W tej kategorii używam tylko i wyłącznie jednego – RSI, czyli wskaźnika siły rynku. Kiedy wskaźnik spada poniżej 30% jest to dla mnie dodatkowy sygnał kupna. Próbowałem też innych wskaźników technicznych,  ale ten jedyny dawał mi jakieś wymierne dochody finansowe. Bardzo chciałbym poznać Wasze doświadczenia z tym wskaźnikiem.

A jak Wy konfigurujecie swoje wykresy – równie prosto, czy może ilość wskaźników błyszczy jak ilość świateł na choince? Co u Was działa lub kompletnie nie?

Już ponad 1000 osób zapisało się na mój newsletter. Zero spamu tylko informacje o nowych artykułach. Zapisz się i otrzymasz SCIĄGĘ, która pomoże Ci prawidłowo dobierać wielkość pozycji w inwestowaniu oraz dostęp do ukrytego działu download z innymi plikami